CASE STUDY · FOTOWOLTAIKA

297 kontenerów w 54 dni. Jak zorganizowaliśmy logistykę modułów dla farm fotowoltaicznych o mocy 133 MW

Logo PAD RES na zielonym tle z motywem turbin wiatrowych
Rozległa farma fotowoltaiczna z rzędami paneli słonecznych widziana z lotu ptaka

11 maja do Portu Gdańsk wpłynęło 86 kontenerów. Jednego dnia.

W takiej sytuacji nie ma miejsca na improwizację. Trzeba wiedzieć, które B/L są już zwolnione, ile miejsca zostało w magazynie, który plac budowy czeka na materiał najpilniej i ile godzin zostało, zanim zaczną naliczać się opłaty za przetrzymanie kontenera. Tym właśnie zajmował się nasz zespół, obsługując dostawy modułów fotowoltaicznych na potrzeby trzech farm PV o łącznej mocy 133 MW, powstających w południowo-zachodniej Polsce.

Wzięliśmy na siebie cały krajowy odcinek tego łańcucha dostaw, od wejścia statków do portu aż po rozładunek na trzech różnych placach budowy.

297

Kontenerów odebranych z Portu Gdańsk

15

Statków od kilku armatorów

54 dni

Od pierwszego odbioru do ostatniej dostawy

133 MW

Łącznej mocy powstających instalacji

Projekt w liczbach

logistyka-modulow-pv-133-mw — Ikona transportu morskiego wspierającego logistykę modułów PV o mocy 133 MW
86kontenerów, które wpłynęły do portu jednego dnia
Ikona dokumentu symbolizująca materiały dotyczące logistyki modułów PV o mocy 133 MW
58kontenerów w największej partii pod jednym B/L
logistyka-modulow-pv-133-mw — Ikona magazynu symbolizująca logistykę modułów PV dla projektu o mocy 133 MW
742kontenerodni składowania w magazynie
Ikona modułu fotowoltaicznego użyta do przedstawienia logistyki paneli PV
297transportów z magazynu na farmy
logistyka-modulow-pv-133-mw — Ikona połączonych ogniw symbolizująca logistykę dostaw modułów fotowoltaicznych
3farmy fotowoltaiczne w 2 województwach
Ikona panelu fotowoltaicznego symbolizująca moduły PV
2generalnych wykonawców na placach budowy
Ikona kalendarza z zaznaczonym terminem, symbolizująca planowanie logistyki modułów fotowoltaicznych.

Oś projektu

  • 8 maja 2026Pierwszy kontener odebrany z Portu Gdańsk.
  • 11 maja 2026Kumulacja: 86 kontenerów wpływa do portu jednego dnia.
  • 30 czerwca 2026Ostatni transport dojeżdża na plac budowy.

Trzy farmy, jeden proces

Moduły trafiały do trzech inwestycji, które Grupa PAD RES realizowała w województwach opolskim i dolnośląskim. Nasze zadanie nie polegało na pojedynczych transportach. Obejmowało zarządzanie całym przepływem materiału pomiędzy portem, magazynem i trzema oddalonymi od siebie budowami.

Ikona panelu fotowoltaicznego symbolizująca moduły PV90 MW

Farma PV Krapkowice

Generalny wykonawca:

Ikona panelu fotowoltaicznego symbolizująca moduły PV18 MW

Farma PV Strzelce Opolskie

Generalny wykonawca:

Ikona panelu fotowoltaicznego symbolizująca moduły PV25 MW

Farma PV Gromadka

Generalny wykonawca:

Logotypy Manchester City i Jinko z informacją o oficjalnym globalnym partnerstwie klubu
Producent modułówNa wszystkie trzy budowy trafiały moduły JinkoSolar — jednego z największych producentów paneli fotowoltaicznych na świecie, od lat obecnego w czołówce rankingu Tier 1 BloombergNEF.

Skąd wzięła się trudność

Problemem nie była sama liczba kontenerów, tylko ich nierówny napływ. Statki przypływały zgodnie z harmonogramami armatorów, ale zwolnienie dokumentów B/L, dostępność kontenerów na terminalu i tempo pracy portu rzadko szły ze sobą w parze. Czasem tygodniami napływało po kilka albo kilkanaście sztuk, a potem przychodziło naraz 86 kontenerów albo pojedyncza partia licząca 58 sztuk pod jednym B/L.

Każda kumulacja wymagała szybkiej decyzji. W jakiej kolejności odbierać kontenery, ile pojazdów podstawić, czy magazyn zdąży z rozładunkiem i ile godzin zostało do opłat demurrage.

Błąd na którymkolwiek z tych etapów przekładał się na koszty demurrage, zator w magazynie albo opóźnienie na budowie. Dlatego cały łańcuch trzeba było traktować jako jeden system, a nie serię niezależnych zleceń transportowych.

Dodatkowo kontenery przypływały od różnych armatorów, a każdy z nich ma własne zasady zwalniania dokumentów, inne okna czasu wolnego i inny sposób naliczania opłat. Zamiast kontaktować się z każdym armatorem, terminalem, magazynem i przewoźnikami osobno, całość przejął nasz zespół, śledząc na bieżąco terminy i statusy po stronie każdego z nich.

Czarne, stylizowane logo z literami „m” i „sc” oraz falistą linią na białym tle Logo COSCO Shipping z czerwonymi i niebieskimi łukami nad nazwą firmy Logo CMA CGM z czerwonymi łukami nad i pod granatowym napisem Logo Charter Link Logistics z czerwonym symbolem i nazwą firmy w czarno-szarym napisie

Kontenery obsługiwane w ramach projektu przypływały m.in. od armatorów MSC, COSCO Shipping, CMA CGM i Charter Link.

Co robiliśmy na co dzień

  • Monitorowaliśmy harmonogramy wpływania statków i reagowaliśmy na ich zmiany.
  • Pilnowaliśmy zwolnienia dokumentów B/L i terminów czasu wolnego.
  • Planowaliśmy kolejność odbiorów z portu, ograniczając ryzyko demurrage i detention.
  • Organizowaliśmy transport kontenerów z portu do magazynu.
  • Koordynowaliśmy rozładunek i składowanie modułów.
  • Planowaliśmy wydania z magazynu zgodnie z realnym zapotrzebowaniem każdej z trzech budów.
  • Ładowaliśmy towar na standardowe naczepy i zorganizowaliśmy 297 dostaw na miejsca realizacji.
  • Byliśmy w stałym kontakcie z magazynem, przewoźnikami i wykonawcami.
Nowoczesna hala magazynowa z dokami przeładunkowymi i oznaczeniami T1–T6, widoczna od strony placu manewrowego

Magazyn jako bufor

Po odbiorze z portu kontenery jechały do magazynu, gdzie następował rozładunek. Magazyn rozdzielił dwa rytmy, które inaczej nie dałyby się pogodzić: nieregularny, skokowy napływ dostaw morskich i stały, planowy popyt trzech budów.

Duże partie kontenerów mogliśmy odbierać z portu szybko, bez przestojów wynikających z braku miejsca. Na place budowy trafiały mniejsze, dopasowane partie, zgodnie z tym, czego ekipy faktycznie potrzebowały w danym tygodniu, a nie z kolejnością, w jakiej przypłynęły statki.

742 kontenerodni składowania, średnio ok. 2,5 dnia na kontener
Turkusowy okrągły symbol z abstrakcyjnym wzorem falistych linii Efekt

Co ten projekt oznaczał dla klienta

Jeden zespół zamiast czterech kontaktów

Zamiast osobnych rozmów z armatorami, terminalem, magazynem i przewoźnikami jeden punkt kontaktu odpowiedzialny za cały proces.

Widoczność na każdym etapie

Od wejścia statku do portu, przez odbiór i składowanie, po konkretną dostawę na konkretną budowę.

Niższe ryzyko dodatkowych kosztów

Pilnowanie czasu wolnego i priorytetyzacja odbiorów pod kątem demurrage i detention.

Dostawy pod tempo budowy

Magazyn wydawał materiał wtedy, kiedy był naprawdę potrzebny na placu — nie pod harmonogram statków.

Mniej pracy operacyjnej wykonawców

Ekipy mogły skupić się na budowie farm, a nie na koordynowaniu logistyki.

Żadna z budów nie czekała

Mimo kumulacji kontenerów i trzech adresów dostaw logistyka nie stała się wąskim gardłem — to był główny cel zlecenia.

Zdjęcia z realizacji

Tak rozumiemy rolę operatora logistycznego

W 54 dni odebraliśmy z Portu Gdańsk 297 kontenerów przypływających na 15 statkach od kilku armatorów, skoordynowaliśmy ich rozładunek i składowanie, a następnie zorganizowaliśmy 297 transportów na trzy budowy w dwóch województwach, współpracując z dwoma generalnymi wykonawcami. Obsługa tego wolumenu nie sprowadzała się do zamawiania kolejnych kursów ciężarówek. To był jeden projekt, w którym harmonogramy statków, terminy dokumentowe, przepustowość magazynu i potrzeby trzech budów musiały działać jak jeden mechanizm.

Ten projekt łączył kompetencje, które znajdziesz w naszych usługach: spedycję morską z obsługą dokumentów B/L i terminów wolnych, magazynowanie pełniące rolę bufora między portem a budowami oraz transport drogowy realizujący dostawy na place.

Planujesz dużą inwestycję albo regularne dostawy kontenerowe?

Porozmawiajmy o przejęciu całego procesu logistycznego, od wejścia statku do portu po rozładunek na placu budowy.

Wyślij zapytanie